Słodycze świata.. i nie tylko :)

czekolada Witajcie kochani, dziś będzie trochę o słodyczach, które w ostatnim czasie miałam okazję próbować. Będzie przede wszystkim o czekoladach i czekoladkach – gotowi? Uwaga, uprzedzam, że możecie po przeczytaniu mieć napad cukrowego głodu – przynajmniej ja zawsze tak mam jak czytam o pysznościach :)

Zacznijmy od kilku prezentów, które dotarły do mnie z Anglii. Były to 2 czekolady firmy „Thorntons” (o której wcześniej nie słyszałam – a warto!) – mleczna z solonymi pistacjami oraz biała z suszonymi truskawkami. Obie trafiły w mój gust stuprocentowo. Pistacje doskonale zgrywały się z bardzo delikatną, lecz za razem wyrazistą czekoladą, nie była też za słodka (więc można było dużo zjeść hihi). A dla wielbicieli białej czekolady (mimo, że wiadomo – „biała” z czekoladą ma mało wspólnego) będzie też spełnieniem marzeń. Słodycz czekolady w połączeniu z chrupkimi, a za razem lekko kwaśnymi truskawkami wzajemnie się uzupełniają. W ramach ciekawostek wyczytałam właśnie, że firma ma przed Wielkanocą spore problemy. Ze względu na wysoką temperaturę przesyłane kurierem zamówienia ze świątecznymi czekoladowymi jajkami napotkały pewne problemy.. a konkretniej czekolada roztopiła się i jajka docierają do ludzi zupełnie roztopione. Oczywiście Thorntons przeprasza wszystkich poszkodowanych i ofiaruje rekompensatę, ale widok rozpłyniętego jaja w przesyłce, wyobrażam sobie, musiał być traumatycznym przeżyciem dla osób, które je otrzymały.

Skoro już rozmawiamy o „rozpłyniętych” słodyczach – kolejny opis będzie utrzymywał tę konwencję. Moja kolejna słodka przesyłka po otwarciu okazała się taką właśnie jedną czekoladową bryłą, mimo, że miały być to czekoladki-pralinki. A może trufle. Ciężko stwierdzić :) Nazywało się to „Monty Bojangles” – „Flutter Scotch”. To ciekawa firma, jak widać bardzo dumna ze swojej ‚brytyjskości’ – zarówna sama nazwa, jak i wyglądy opakowań nawiązują do słynnej serii „Monty Python”. Wygląda to super – opakowania są kolorowe, pomysłowe i zachęcają do kupna. Nie wiem jak wyglądały czekoladki, natomiast mimo tego, że w podróży roztopiły się i później zlały w jedną masę – i tak były przepyszne. Delikatny posmak karmelu, odrobina soli i wytrawne kakao.. To było to! Będę wypatrywać tego w Polsce, może uda się gdzieś dostać.

Następne słodycze, o których chciałabym napisać to smakowite „Bremer Kluten”. Dostałam je od koleżanki z Niemiec, z Bremen. To miejscowy specjał – miętowe cukierki pokryte delikatną warstwą czekolady. Dla wszystkich wielbicieli mięty w każdej postaci, a już zwłaszcza tej słodkiej – pozycja obowiązkowa. Nie jestem pewna czym była masa, z której były zrobione, bo nie była to czekolada. Prawdopodobnie był to cukier.. Dla mnie liczył się jednak tylko miętowy smak.czekolada 100%

Kończąc wywody napiszę o brytyjskiej czekoladzie, dostępnej jednak w Polsce, która jest najzdrowsza z tego całego zestawienia. To „Willie’s Cacao” – Pure 100% Gold. Czyli czekolada 100%. Składniki tylko 2, masa kakaowa oraz masło kakaowe. To bardzo miłe zaskoczenie po innych istniejących czekoladach, których skład często ciągnie się przez wiele linii.. Pierwsze zdanie na opakowaniu głosi „długo zapomniane smaki” – i tak jest – pamiętacie kiedy ostatnio jedliście czekoladę tylko z kakao? Oczywiście jest gorzka, nie będę pisać, że nie. Natomiast jaka zdrowa! Ja swoją kupiłam z CoffeeDesk.pl gdy zamawiałam swój Aeropress.

No dobrze, zrobiłam się głodna :) A Wy jakie macie swoje ulubione zagraniczne słodycze?

Zapisz

Zapisz

Czekolady i bombonierki

polecane
od 17 50
  • Producent: Stainer 
  • Rodzaj: -
polecane
od 9 90
  • Producent: -
  • Rodzaj: czekolady mleczne 
polecane
od 17 50
  • Producent: Stainer 
  • Rodzaj: -
polecane
od 17 50
  • Producent: Stainer 
  • Rodzaj: -
Przez używanie tej witryny wyrażasz zgodę na używanie ciasteczek i innych podobnych technologii zgodnie z tą Polityką Ciasteczek.
Akceptuj ciasteczka
x