Qubik Caffè – Guatemala Antigua Pastores

Guatemela Antigua PastoresWitajcie w tę nieco chłodną, październikową już, sobotę. Jesień zbliża się wielkimi krokami i trochę nostalgia ogarnia. Na całe szczęście zawsze jest kawa, żeby poprawić humor oraz wieczory spędzić będzie można pod kocem z gorącą herbatką w ręce.

Chwaliłam się już Wam niedawno na Facebooku, że doszła do mnie paczka z kawą prosto z Włoch. To był bardzo miły prezent od firmy Qubik Caffè, a mi będzie bardzo miło podzielić się z Wami moimi wrażeniami na temat tych czterech różnych kaw, które otrzymałam. A są to: bohaterka dzisiejszych wywodów – Guatemala Antigua Pastores, ciemniejsza jej koleżanka: Ethiopia Sidamo, czysta Arabica, czyli Puro Arabica oraz jedyna zamknięta jeszcze – Indian Plantation.

puszka kawyPierwsze, co rzuciło mi się w oczy po otwarciu kartonu, to bardzo ciekawe puszki, w które kawa jest zapakowana. Są eleganckie, nowoczesne, a jednocześnie nie są krzykliwe czy zbyt młodzieżowe. Spodobać się powinny zarówno osobom młodszym, dopiero co rozpoczynającym swoje życie z kawą, jak i dojrzałym konsumentom. Gdy otworzy się puszkę, czeka nas kolejna niespodzianka. Jest ona dokładnie zamknięta, tak jak puszki z przetworami, dzięki czemu mamy 100% pewność, że do naszej kawy nie dostaje się powietrze i nie „uchodzi” z niej świeżość i aromat. Qubik Caffè zaleca, aby po otwarciu przechowywać kawę w lodówce, ja jednak nie jestem w pełni przekonana, że to dobry pomysł. W końcu znając właściwości kawy do pochłaniania innych, a zwłaszcza tych uciążliwych i mocnych zapachów, ogarnia trochę strach, że wszystkie zapachy jedzenia zostaną przez kawę pochłonięte. Teoretycznie nie powinno się tak stać, gdyż puszka jest raczej szczelna, ale wiadomo – przezorny zawsze ubezpieczony :)

Informacje o kawie odczytamy w dwóch językach, po włosku (oczywiście, przecież to kawa z prawdziwej włoskiej palarni, prosto z Triestu) oraz po angielsku. Jedynie informacja na wieczku nie jest przetłumaczona – z tego, co z rozumiałam umiejąc podstawy włoskiego (jako młoda nastolatka oglądałam Rai Uno i trochę rozumiem – zawsze marzyłam jednak, żeby umieć włoski, bo to piękny język) to Qubik starannie dobiera mieszanki kawy z całego świata. Niektóre z nich stają się Monooriginali, wybrane dla Ciebie gatunki Arabiki, abyś mógł odkryć nowe egzotyczne doznania smakowe. Myślę, że jakoś tak powinno brzmieć to tłumaczenie, wujek Google tłumaczy podobnie ;)

IMG_8094Przejdźmy jednak do dzisiejszej bohaterki czyli Guatemala Antigua Pastores. Z pitych przeze mnie trzech smaków do tej pory, to tak przypadła mi najbardziej do mojego serca ;) Pozostałe też są pyszne, jednak ta mnie czymś urzekła. Może tym, że ma słodki i delikatny zapach. Może swoim pięknych pełnym, ciepłym brązowym kolorem zmielonych ziaren. Może tym, że ziarna pochodzą z Gwatemali z rejonu miasta Guatemala Antigua, a rejony te pięknie wyglądają na zdjęciach. Chyba jednak przede wszystkim tym, że kawa ta jest jednocześnie mocna i delikatna, słodka i bez kwaskowatości. Pobudza na tyle, ile trzeba, a bardzo miło się ją pije ze względu na delikatność w jej smaku. Nawet mąż, który niezbyt lubi kawę, w tej zasmakował i mi wypija ;) Bo jak mówi, to jedna z niewielu kaw, które nie są kwaśne. I to prawda :)

kawaKolejne recenzje pojawią się za jakiś czas, jeśli znajdziecie gdzieś markę Qubik, albo będziecie na wakacjach we Włoszech – bardzo polecam do wypróbowania. Powinna wszystkim lubiącym kawy słodkie, a za razem wyraziste, bardzo zasmakować :)

A teraz czas zacząć weekend. Jakie macie plany? :)

 

Qubik Caffè - Guatemala Antigua Pastores
  • zrównoważenie smaku
  • brak kwaskowatości
  • słodkość
  • opakowanie
  • dostępność
  • moc
4.5
Przez używanie tej witryny wyrażasz zgodę na używanie ciasteczek i innych podobnych technologii zgodnie z tą Polityką Ciasteczek.
Akceptuj ciasteczka
x