Kawa w Budapeszcie

budapesztWywiało nas na urlop. W zasadzie pierwszy urlop, który służyć miał tylko i wyłącznie wypoczynkowi i zwiedzaniu, a nie ,jak zawsze do tej pory, również nauce i szkoleniu się. Kupując bilety tydzień przed – najtańsze opcje przelotów skazały nam Budapeszt i Gruzję. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na pierwsze miasto i nie żałujemy – to był super wyjazd. (Chociaż myślę, żeby Gruzji nie odpuścić i kiedyś tam też się udać).

Cały tydzień na Węgrzech to była również doskonała okazja do wypróbowania miejscowych smakołyków i do kilkakrotnego odwiedzenia kawiarni. Oprócz codziennej porannej kawy w hostelu, pierwszą kawę smakowaliśmy w małej knajpce Kiado, która wśród miejscowych uznawana jest za miejsce, gdzie robią najlepszą zupę gulaszową w całym Budapeszcie. Gulasz rzeczywiście był bardzo smaczny, a kawa bardzo mocna. Co mi nie przeszkadzało, bo potrzebowałam jej po zaledwie kilku godzinach snu. Barman na kawie narysował pianą kwiatka, niestety zdjęcie nie wyszło zbyt dobrze, gdyż knajpa miała bardzo mało światła.

kawaPiliśmy też kawę w miejscu, które było zupełnym przeciwieństwem małej, ciemnej, chociaż za razem bardzo klimatycznej, restauracji. Byliśmy też w kawiarni, która otrzymała tytuł jednej z najpiękniejszych kawiarni na świecie – w Bookcafé Alexandra. Było to zupełne przeciwieństwo – wygląd w stylu Art Nouveau, freski na ścianach i na suficie, piękne olbrzymie okna przepuszczające dużą ilość światła. Sala jak na bal. A kawa.. kawa była dobra. Nie zachwyciła, ale miejsce rekompensowało wszystko. Gdyby tylko obsługa nie chciała wydać naszej kawy parze przy stoliku obok.. ;)

Poza kawą próbowaliśmy miejscową Palinkę, piwo (ciemny Dreher miał kawowy posmak!), zajadaliśmy się gulaszem, lokalnym kurczakiem w papryce, langos’em i nowym miejscowym hitem – węgierskimi kiełbaskami w bułce.

Zwiedzaliśmy, przetrwaliśmy adventures caving (zwiedzanie jaskiń w wersji ekstremalnej – polecam wszystkim odważnym! :) ) i mieliśmy mnóstwo zabawy w muzeum flipperów, gdzie najstarsze gry mają ponad 100 lat, a większość z nich jest ciągle na chodzie i do swobodnej gry przez odwiedzających. Oczywiście odwiedziliśmy też termy. Czy mogę polecić Budapeszt jako miejsce na wakacje? Z czystym sumieniem!

A Wy byliście w Budapeszcie? Co podobało się Wam najbardziej?

kawa

book cafe alexandra

budapeszt

budapeszt

budapeszt

budapeszt

budapeszt

budapeszt

Zapisz

komentarzy
Przez używanie tej witryny wyrażasz zgodę na używanie ciasteczek i innych podobnych technologii zgodnie z tą Polityką Ciasteczek.
Akceptuj ciasteczka
x