Herbata księżycowa

Dziś czas na recenzję kolejnej herbaty z mojej przesyłki, a dokładnie „herbaty księżycowej”.

herbata księżycowa

Całkiem romantyczna nazwa, trzeba przyznać :)

Tak więc w wieczór bez księżyca na niebie zaparzyłam herbatę księżycową licząc na to, że może jednak zaraz się pojawi :)

Skład mamy następujący: zielona herbata Sencha, cynamon, wanilia, kokos, pestki granatu, kwiaty szafranu, lawendy, rumianku i prawoślazu lekarskiego, kulki z cukru, liście drzewa oliwkowego, aromat.

Pachnie pięknie, trochę marcepanem, trochę migdałami. Te zapachy bardzo lubię, ale szkoda trochę, że zapach aromatu przebija wszystko, łącznie z zapachem herbaty samej w sobie.

Niestety nie smakowała mi tak, jak się spodziewałam. Nie ma tego fajnego marcepanowego smaku, jest taka odrobinę mdła. Nawet nie potrafię dokładnie określić tego smaku, bo niestety nie wyróżnia się niczym. Nie jest to jednak zła herbata, po prostu nie smakuje tak, jak sugeruje zapach :) Muszę poszukać gdzieś nazwy herbaty, która pachniała podobnie i rzeczywiście miała taki posmak, napiszę, jak znajdę :)

Cokolwiek by nie powiedzieć o herbacie, nazwa mi się podoba. Dobranoc.

Herbata księżycowa
  • Smak
  • Cena
  • Opakowanie
3.7

opinia

– aromat piękny, smak nie dorównuje zapachowi

Przez używanie tej witryny wyrażasz zgodę na używanie ciasteczek i innych podobnych technologii zgodnie z tą Polityką Ciasteczek.
Akceptuj ciasteczka
x